kolonia

PERCZYN

gromada Milcza Duża, gmina Werba, powiat Dubno, woj. wołyńskie
parafia Pełcza


Opracowywane w okolicy:
Budy, Buderaż, Redkoduby, Lipkowiec, Milcza Duża, Milcza Mała, Białogródka, Turkowicze,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


Kolonia z futorem Zaremba i majątkiem Pasieka liczyła zaledwie 21 gospodarstw. Przez środek zabudowań Perczyna prowadziła droga utwardzana białym grysem wapniowym wydobywanym z kopanych studni. Po obu stronach drogi rosły dorodne czereśnie.

WYKAZ GOSPODARSTW, stan w około 1939 r.

Po prawej stronie drogi od Milczy na Budy:

1.

BONDALSKIAndrzej, żona Józefa, dzieci: Zofia, Adela (po m. Jagoda, po wojnie w Mścicach k. Koszalina), Tadeusz, Stanisława.

2.

KOKOTOWSKIStanisław, żona Aniela, dzieci: Kazimiera, Bronisława, Aleksandra. Posiadali dwa domy.

3.

STOPNICKIAdam, żona Hanna, dzieci: Jadwiga, Marian, Władysława, Czesław, Adam, Antoni.

4.

ZWOLIŃSKIIgnacy, żona Karolina, dzieci: Bronisław, Helena, Kazimierz, Zofia.

5.

PAZIOStanisław, żona Maria +23.03.1943 (*Dubno, zmarła w szpitalu) z d. Jasińska - c. Antoniego i Katarzyny z d. Cejnar, dzieci: Antoni, Krystyna, Krzysztof, Aleksandra. Po wojnie: w okolicach Legnicy.

6.

JASIŃSKIWładysław 1.05.1907-13.09.1954 Weletów - s. Franciszka i Bożeny/Bony z d. Buchar (poniżej), żona Petronela 13.11.1909-12.11.1964 Gubin, z d. Jakubowska, dzieci: Jadwiga 20.07.1928-12.04.1993 Chodzież (Kowzan), Helena 15.12.1930-18.09.1977 Gubin, Robert 5.01.1932-14.04.1991 Przemyśl, Franciszek (zm. zaraz po urodzeniu), Irena 22.02.1942 (mieszka w Warszawie), Bolesław 2.01.1945 Dubno (mieszka w Przemyślu). Władysław był inicjatorem i założycielem oraz naczelnikiem Koła Związku Strzeleckiego "Strzelec' w Perczynie. W tym domu była szkoła.

JASIŃSKABożena/Bona ~1873-18.05.1943 (+podczas spalenia Perczyna) z d. Buchar - c. Antoniego i Welgeminy z d. Wilhelm, wdowa po Franciszku ~1865~1921 - s. Andrzeja 1826 i Praksedy 1828 z d. Serafinowicz. Rodzeństwo Franciszka to (m.in): Feliks 1850, Marcjanna 1851, Aniela 1864.

7.

BUCHARMaksym 1900-22.10.1957 - s. Józefa i Karoliny z d. Zwolińska (patrz gosp.19), żona Janina 1900-22.10.1981 (*Łęczno) z d. Demczuk, dzieci (wszystkie tu*): Franciszka 25.04.1925 (była wywieziona na roboty do Niemiec) mieszka w Osetnie, Regina 09.1927-2006 (+Górka Wasowska), Antoni 06.1928-2007 (+Legnica), Sabina 1934 mieszka w Osetnie, Piotr 1936-22.11.2011, Wanda 1939 (obecnie mieszka w Rogowie).

8.

MRÓWCZYŃSKIJózef, żona Anna, dzieci: Fela, Helena, Irena, Józefa 1926-18.05.1943 (spalona żywcem). Zginęła też siostra Józefa lub Anny - INN +18.05.1943, która przyjechała z Równego z wizytą.

9.

RACZYŃSKIAntoni 1881-1938, żona Joanna 1888 z d. Tylicka, dzieci Józef 1914-1943, Wincenty 1918, Stanisław 1922 i Maria 1929 (Piesik). Po wojnie w Kwidzynie. Obecnie żyje jedynie Maria.

10.

MRÓWCZYŃSKIJan, żona Zofia, dz.: Jan, Helena, Bolesław, Czesław (obaj polegli na froncie).

11.

TUPALSKIAntoni - s. Franciszka i Wiktorii z d. Toczek, żona Hanna. Po wojnie zielonogórskie. Antoni mieszkał rodzeństwem (w nawiasach miejsce zamieszkania potomków w 2007 r.): Anna 1917 (Bystrzyca Kłodzka), Bronisława (Konin), Stanisława (szczecińskie), Aniela (koszalińskie), Zofia (pomorskie), Józefa (Bystrzyca Kłodzka).

12.

PAZIORoman, żona Maria, dzieci: Stanisław +1943, Emilia, Leon, Józef, Władysław, Henryk, Edward. Po wojnie w Koszalinie

13.

MASZEKJózef, żona?, dzieci: Józef, Antoni?. Rodzina czeska. Ponieważ byli wyznania prawosławnego, banderowcy nie spalili ich domu, jednak jak wrócili po wojnie, ojciec został zamordowany wraz z synem, a zwłoki wrzucono do studni.
Z tyłu na prawo na górce pod lasem ("Futor Zaręba"):

14.

ZAREMBAJan, dz.: Helena, Mieczysław, Zofia, Jan, ?, ?. Wyjechali do Łodzi.

15.

SZCZUROWSKIJan, żona Hanna, bezdzietni.
Po lewej stronie drogi od Milczy na Budy:

16.

KOKOTOWSKIMarian, żona IN., dzieci: Janina, Józefa, Jan, Genowefa, Zofia.

17.

JASIŃSKIJózef +18.05.1943 (spalony wraz ze swoim synem Krzysztofem w piwnicy podczas drugiego napadu na Perczyn przez bandę UPA) - s. Antoniego 1880-1919 (s.Franciszka i Bożeny z d. Buchar - p.6) i Katarzyny 1883-1932 z d. Cejnar, żona Maria (Marynia, Ukrainka), dzieci: Krzysztof +18.05.1943 (spalony z ojcem), Bronisława 1940 (po wojnie pozostała na Wołyniu w Budach), Genowefa 18.11.1943 (po wojnie również w Budach). Po śmierci rodziców (Antoniego i Katarzyny) na gospodarstwie pozostali synowie, a córka Maria po ślubie zamieszkała z mężem osobno (Pazio, poz. 5). Podczas napadu Marynia na klęczkach po ukraińsku błagała o darowanie im życia. Ukraińcy kazali jej się modlić po ukraińsku, co niezwłocznie uczyniła. Darowali życie jej i córce. Obie widziały okrutną śmierć Józefa i Krzysztofa. Przerażone z płaczem pobiegły do Milczy, do brata Marii Jacieruka i tam zamieszkały.

JASIŃSKIAntoni 1.01.1920-15.11.1985 (Perczyn-Kolbudy) - s. Antoniego i Katarzyny, żona Franciszka 1916-1985 z d. Wojtaś, dzieci: Teresa 14.05.1943 (*Dubno, po m.Kotfis), Franciszek i Danuta (Jasińska-Kohnke). Po wojnie w Kolbudach.

18.

JASIŃSKAEmilia, wdowa po Józefie (zm. wcześniej od skaleczenia w palec u nogi, gdzie wdała się gangrena) - s. Franciszka i Bożeny z d. Buchar, dzieci: Genowefa 18.03.1921 (śl.1941, m. Józef Raczyński +09.1943, tyfus, dz.: Franciszek 10.10.1942 i Teresa 29.01.1944 Dubno, po wojnie Weletow, lubuskie), Anna (Hanna) 5.07.1925-5.10.1984 (+Margonin), Edward - żołnierz I Armii WP, zginął w sierpniu 1944 r. w Warszawie zastrzelony przez oficera radzieckiego, gdy wracał przepływając Wisłę od powstańców warszawskich, gdzie się samowolnie udał, by udzielić jakiejkolwiek pomocy powstańcom. Świadkiem tego zdarzenia był jego stryj Władysław Jasiński - też żołnierz I Armii WP, Józef 10.12.1930-7.08.2012 (Perczyn-Wielotów, faktycznie ur.13.11.1929).

19.

BUCHARKarolina +18.05.1943 (okrutnie zamordowana podczas spalenia Perczyna przez banderowców) z d. Zwolińska, wdowa po Józefie +1935 (pochowany na cmentarzu w Pełczy) - s. Antoniego i Welgeminy z d. Wilhelm, dzieci (wszystkie tu*): Maria 1893 (po wojnie w Kołobrzegu), Anna 1895, Antonina 1897, Maksym (patrz gosp. 7), Józef 1903, Tekla 1904-1943 (zamordowana w Pełczy wraz z dziećmi Tadeuszem i Stanisławą NN), Władysław 1907-29.09.1944 (żołnierz WP., poległ pod Radością), Aniela 1908-1985 (+Kotla), Stanisław 1910, Antoni 1916 - zabrany przez banderowców wraz z bratem Marianem w nocy w 1943 r. z domu i słuch po nich zaginął (według relacji Ukrainki z Buderaża - zostali rozstrzelani przez banderowców), Marian 1918 - zginął podobnie jak brat Antoni, Jarosław 1919-1964 (+Legnica).

20.

TUPALSKIJózef +27.05.1954, żona Antonina +18.05.1943 (relacja na końcu strony), dzieci: Katarzyna (Donakiewicz, w Buderażu), Zofia +12.10.2004, Wiktor +25.07.1952, Maria +25.06.2000. Ocaleni schronili się w domu Katarzyny w Buderażu, potem zostali zabrani na roboty do Niemiec. Po wojnie w Bielsku-Białej.

21.

ŁOZIŃSKIJan 1902-20.05.1943, żona Antonina z d. Kokotowska, dzieci: Florian, Janina, Jadwiga, Anna. W 1943 r podczas napadu przez upa uciekli do Dubna. Po zamordowaniu Jana, który udał się po żywność furmanką do Buderaża i już nie powrócił, całą rodzinę Niemcy wywieźli z Dubna na roboty do Niemiec, gdzie przebywali do 1945 r. Po wojnie: Florian i Janina w Grudziądzu, a Jadwiga w Międzyrzeczu, woj. gorzowskie.

W pobliżu osada - majątek Pasieka.

M1.KORZENOWSKIJózef, ziemianin, ładny dom i dużo uli. Aresztowany przez sowietów w 1940 i prawdopodobnie zamordowany w Dubnie w 1941r.

Brak więcej informacji. Proszę Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu. Objaśnienie: rok w barwie niebieskiej - osoba zamordowana przez banderowców.

Osoby zainteresowane miejscowością / udostępniające informacje:

FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

L.p.

Informacje

1.

Piotr Pazio[grudzień 2007] wykaz w poz. 1-21 i M1domingaminga(a)wp.pl

2.

Monika Janica[styczeń 2008] korekta nazwiska (było Topalski) i uzup. poz. 11manius_05(a)tlen.pl

3.

Danuta Janiuk[grudzień 2009] korekta imienia (z Edward na Antoni) i uzup. poz. 9tomasz.janiuk(a)wp.pl

4.

Rafał Picur[grudzień 2010] korekta nazwiska (było Bucher) i uzup. poz. 7 i 19rafpic(a)wp.pl

5.

Mirosław Kowzan[styczeń 2011] uzup. poz. 6, [maj 2011] uporządkowanie wykazu i uzup. poz. 1-6, 8, 10-11, 13-21, wstęp i zakończenie. [czerwiec 2011] Mapka rozmieszczenia gospodarstw (istniała numeracja, lecz była zmieniana podczas rozbudowy Perczyna). Posiadam wiadomości od trzech osób, którzy przeżyli spalenie Perczyna: Józef Jasiński (z poz.18), Adela Jagoda (z poz. 1) i Maria Piesik (z poz. 9). Maria bardzo ciekawie opisała dzieje Perczyna i lata powojenne w swoim rękopisie "Wspomnienia z dzieciństwa i lat dorosłych". ZDJĘCIA rodzinne. [maj 2012] uzup. poz. 5 i 17. po uzgodnieniach z rodziną Jasińskich w Kolbudach. [czerwiec 2012] uzup. poz. 17, korekta i uzup. w poz. 18, [sierpień 2012] uzup. poz. 18. [grudzień 2012] korekta i uzup. w poz. 7 i 19 po uzg. z rodziną z Osetna, a w szczególności z p. Franciszką Buchar. ZDJĘCIA z 2012 i 2013 r. [listopad 2013] uzup. poz. 8 i 20. z ustaleń z Emilią Jaszewską, Adelą Jagodą i Marią Piesik, uzup. poz. 17 z relacji Bronisławy i Genowefy.mirekkowzan(a)gmail.com

6.

nn[luty 2015] korekta i uzup. w poz. 20, relacja Wiktora Tupalskiego.wagodnee(a)o2.pl

7.

Janina Jankiewiczz d. Łozińska. [październik 2015] uzup. poz. 21. [wrzesień 2016] Chcę prosić czy ktoś z żyjących mieszkańców Perczyna wie, gdzie został zamordowany przez Upa mój ojciec Jan Łoziński i gdzie został pochowany? Wiem tylko, że pojechał z Dubna furmanką po żywność do Buderaża i już nie powrócił. Za jakąkolwiek wiadomość będę bardzo wdzięczna!ela2911(a)op.pl

Pierwszy napad bandy UPA na kolonię Perczyn nastąpił 20 marca 1943 r. około godz.18.00. Podczas tego napadu została postrzelona Maria Pazio (w poz. 5), 3 dni później zmarła w szpitalu w Dubnie. Postrzelona w nogi podczas tego samego napadu była Emilia Jasińska - żona Józefa.
Napad został odparty przez ukrywających się wśród mieszkańców Perczyna i okolicznych wsi zbiegłych z niewoli niemieckiej żołnierzy radzieckich. Zabito kilku ukraińskich napastników. Okazało się, że jednym z nich był mieszkaniec sąsiedniej wsi. Ponowny napad i ostateczne spalenie Perczyna przez bandę UPA nastąpiło 18 maja 1943 r. po godz. 20.00.
Wśród ofiar znajdowała się również rodzina żydowska (starsza kobieta z córką i jej 10-letnim synem), ukrywająca się zapewne u któregoś z gospodarzy z Perczyna. Podczas pożaru wybiegli z kryjówki i starali się uciec do lasu. Ponieważ musieli biec pod górę, bardzo zmęczeni przyklęknęli tuląc się do siebie "jak kurczaczki" - tak określił naoczny świadek Józef Jasiński. Podbiegł do nich goniący ich Ukrainiec i strzałami w głowę pozbawił ich życia.
Wszystkie osoby zamordowane w Perczynie wraz z w/w rodziną żydowską zostały pochowane pod drewnianym, dębowym, wysokim na 4 m, krzyżem, który stał na początku wsi między gospodarstwami Bondalskich i Kokotowskich. Krzyż ten w 1943 r. Ukraińcy usunęli wyciągając końmi daleko do lasu. Po latach odnaleziony przez dwóch młodych Ukraińców i postawiony tam głęboko w lesie, gdzie stoi dotychczas. 27 sierpnia 2012 r. w miejsce wyciągniętego krzyża na Perczynie został postawiony nielegalnie składany, metalowy krzyż. 18 maja 2013 r. w 70-tą rocznicę spalenia Perczyna odbyła się pod tym krzyżem wspólna polsko - ukraińska msza za pomordowanych.
Obecnie Perczyn nie istnieje. Nie ma żadnych zabudowań, jedynie jest ślad po dawnej drodze. Cały teren to zarośnięte ugory (zobacz: zdjęcie satelitarne).

Według p. Marii Piesik, Katarzyna Tupalska (gospod. nr 20, właściwe imię: Antonina) zginęła w pierwszym napadzie na Perczyn 20 marca. Podobno znaleziono ją nieżywą 21 marca u Maszka w pasiece między ulami. Relacja ta dotyczy innej osoby (INN), gdyż pani Emilia Jaszewska, a także rodzina zamordowanej zgodne są do daty 18 maja 1943r. Poniżej zamieszczone są dwie relacje.

1. Pani Emilia Jaszewska z domu Pazio wyszła za mąż za Jaszewskiego i zamieszkali w Buderażu. Późnym wieczorem 18 maja, w dniu napadu na Perczyn, biegł przez Buderaż zakrwawiony (ranny w ucho) syn Wiktor Tupalski. Emilia go zatrzymała, a on bardzo roztrzęsiony opowiadał o napadzie banderowców na Perczyn. Wymieniał osoby, które widział, że zginęły, m.in. swoją matkę. Emilia chciała go zatrzymać i prosiła, by pomógł jej zaprząc konie, by mogli uciekać razem do Dubna, gdyż obawiała się też o swoje życie. Wiktor bardzo zdenerwowany i przerażony odmówił i pobiegł dalej sam. Do Dubna jednak nie dotarł...

2. Opis wnuka z relacji syna Wiktora, świadka śmierci matki śp. Antoniny Tupalskiej.
Dnia 18 maja 1943 roku (?) przebrani za żołnierzy polskich Ukraińcy weszli do domu Antoniny Tupalskiej ze słowami Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i zapytali, gdzie jest gospodarz. Babcia odpowiedziała, że pojechał do starszej córki i go nie ma. Babcia zaczęła ich częstować mlekiem. Całość słyszał Wiktor Tupalski, który był w komórce (komórkę od izby dzielił wąski korytarz) i karmił gęsi. Gęsi spłoszyły się i jeden z Ukraińców wskoczył do komórki, zaczął krzyczeć po ukraińsku. Wtedy Wiktor wyskoczył przez okno i zaczął uciekać. Dom był już otoczony przez Ukraińców. Zaczęli za nim strzelać z kilku stron, przestrzelili mu ucho, ale cudem ocalał.
Dotarł do rodziny w strasznym szoku, cały czas płakał. Józef Tupalski (mąż Antoniny) skontaktował się z mieszkającym niedaleko sąsiadem narodowości czeskiej, który widział z ukrycia, jak z domu wyszła śp. Antonina i trzymała się za zakrwawione piersi i wczołgała się pod maszynę rolniczą, która stała na podwórzu i tam w potwornych mękach skonała (wyżłobiła z bólu dół pod maszyną). Sąsiad ten późnym wieczorem, po napadzie, spaleniu i splądrowaniu przez bandytów gospodarstwa Tupalskich, pochował na terenie ich posesji (w ziemiance na warzywa i jabłka) ciało śp. Antoniny Tupalskiej.
Nie mogąc wrócić do spalonego domostwa przez pewien czas Józef Tupalski z dziećmi, tj. Zofią, Marią i Wiktorem mieszkali u najstarszej córki Katarzyny Donakiewicz, a potem wszyscy zostali wywiezieni na roboty do Niemiec – to był dalszy ciąg koszmarnego życia - z bożą pomocą przeżyli i znaleźli się w Bielsku-Białej.

Data powstania strony: grudzień 2007 r., ostatnia edycja: luty 2017 r.

inne strony O KRESACH

.ros. Перчин