kolonia

ONYŃ

gromada Peresieki, gmina Ludwipol, powiat Kostopol, woj. wołyńskie
parafia Potasznia,


Opracowywane w okolicy:
Przesieki, Rudnia Potasznia, Koziarnik Chołopski, Pypło, Przerytka, Chilki,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


Kolonia ONYŃ zwana też Onynie, stanowiła typową osadę puszczańską z Zasłuczu a jej założycielami była w XIX w. rodzina Borodyczów. Według spisu ludności z 1921 r. figuruje jako futor, liczący 5 zagród z 39 mieszkańcami narodowości polskiej. Kolonia Onyń wchodziła w skład gromady Peresieki, a najbliższa szkoła 4-klasowa była w Antolinie odległym o 4 km. Od 1928 r. Onyń należał do parafii Potasznia odległej o 1 km.

Kolonia ONYŃ zwana też Onyniem była osadą polską na Zasłuczu Wołyńskim (określenie pochodzi od rzeki Słucz), a jej założycielami w XIX w. była rodzina Borodyczów. Rodowód tej rodziny pochodzi z zachodniej Litwy (Żmudzi), gdzie zwano ich jako Bohordycz. Po upadku powstania listopadowego rodzina ta zmuszona była opuścić rodzinne strony, przenosząc się na Wołyń, i założyła osadę, którą nazwano Onyń. Osada ta położona była w malowniczym pejzażu łąk i otaczającego lasu z przepływającą rzeką od strony południowej, obejmując duży teren pomiędzy miejscowościami Antolin i Peresiuki. Domy mieszkalne otoczone były ogrodami owocowymi, bardzo często z pasiekami, gdyż przyroda i klimat sprzyjały hodowli pszczół. Budynki gospodarcze-obory, stajnie i stodoły rozmieszczone były w znacznej odległości między sobą z uwagi na bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Mieszkańcy Onynia trudnili się rolnictwem i hodowlą bydła, koni, owiec i trzody, wykorzystując posiadane duże ilości łąk i pastwisk.
Wg spisu ludności z 1921 r. Onyń figuruje jako futor liczący 5 zagród i 39 mieszkańców narodowości polskiej wyznania rzymsko-katolickiego. Ze spisu z 1939 r. wówczas Onyń liczył 7 zagród, które zamieszkiwały następujące rodziny: 1.Borodycz – zagroda nr 1, 2; 2.Cieleccy – zagroda nr 3; 3.Kuriata – zagroda nr 4; 4.Morawscy – zagroda nr 5, 6 i 7.

WYKAZ GOSPODARSTW, stan z około 1939 r.

1.

BORODYCZAntoni, wdowiec po Annie, zmarł w 1943 r., pochowany na cmentarzu parafialnym w Potaszni. Rodzina ta miała jednego syna Jana, który zginął w czasie I wojny światowej we Francji, w wojnie z Niemcami na linii Maginota.

2.

BORODYCZMarianna z d. Cielecka z Bronisławki, wdowa po Janie; dzieci: Walenty, Józef, Jan i Wincenty. W lipcu 1945 r. została deportowana wraz z synową Bronisławą i dziećmi na Ziemie Odzyskane i osiedlona w miejscowości Kadłub pow. Środa Śląska.

3.

BORODYCZWalenty - s. Jana i Marianny, żona Bronisława z d. Morawska z Mokrego, dzieci: Władysław, Janina i Leontyna. W czasie II wojny światowej jako żołnierz W.P. brał czynny udział w wyzwalaniu Warszawy, gdzie został ranny, oraz w zdobyciu Kołobrzegu i Berlina. Po zakończeniu wojny powrócił na Wołyń, gdzie nie zastał już swojej rodziny, gdyż deportowano ją na Dolny Śląsk. Walenty szczęśliwie odnalazł jednak swoich najbliższych.

4.

BORODYCZJózef - s. Jana i Marianny, żona Filomena z d. Kuriata z Peresieków; dzieci: Czesław, Tadeusz, Jadwiga, Leon i Zofia. Po zajęciu Wołynia przez ZSRR w 1939 r. jako były żołnierz Wojska Polskiego uchylił się przed wcieleniem do Armii Czerwonej i przez cały okres II wojny światowej przebywał w ukryciu. W lipcu 1945 r. jego rodzina została deportowana na Ziemie Odzyskane i osiedlona w miejscowości Kadłub pow. Środa Śląska, gdzie i on za nią podążył.

5.

BORODYCZJan - s. Jana i Marianny, żona Władysława z d. Lisiecka z Pererytki; dzieci: Genowefa. Żołnierz W.P. w czasie II wojny światowej brał udział w wyzwoleniu południowych ziem polskich. W lipcu 1945 r. żona wraz z córką wywiezione zostały do miejscowości Bogdaszowice pow. Wrocław. Po zakończeniu wojny i rozwiązaniu się wojska Jan odnajduje rodzinę.

6.

BORODYCZWincenty - s. Jana i Marianny, żona Adela Morawska z Onynia, dzieci: Henryk. Jako żołnierz W.P. uczestniczył w kampanii wrześniowej w obronie Polski podczas napadu 1939 r. przez Niemcy Hitlerowskie. Następnie brał udział w wyzwalaniu Polski i zdobyciu Wrocławia i Dolnego Śląska. W ostatnich dniach wojny zostaje ciężko ranny. Po długotrwałym leczeniu w 1946 r. odnajduje żonę i syna w miejscowości Kadłub pow. Środa Śląska, gdzie zostali wywiezieni na rozkaz ówczesnych władz.

Brak informacji o miejscu zamieszkania rodzin:

7.

CIELECKIMarceli, żona Paulina, dzieci: Jan i Rozalia - zmarli na Wołyniu (ona w 1943 r. na tyfus, pochowana na cmentarzu w Potaszni), Filomena, Apolonia, Hanna, Władysława, Franciszek. Rodzina pod koniec 1945 r. została wywieziona na Ziemie Odzyskane i osiedlona w rejonie Legnicy.

8.

KURIATAFranciszek, żona Ewa z d. Bronowicka, dzieci: Klemens, Rozalia, Klementyna, Adam, Felicjan, Polonia, Janina i Rafalina 1940. W lipcu 1945 r. Wywiezieni na Ziemie Obiecane i osiedleni w miejscowości Kadłub pow. Środa Śl. Syn Klemens jako żołnierz Wojska Polskiego brał udział w II wojnie światowej, za co nabył prawa osadnika wojskowego. W miejscowości Kadłub otrzymuje od ówczesnych władz gospodarstwo rolne i tam osiedla się.

9.

KURIATAStanisław (brat Franciszka), żona Jadwiga, rodzina bezdzietna. W 1945 r. wywiezieni na Ziemie Odzyskane i osiedleni w miejscowości Juszczyn pow. Środa Śl.

10.

MORAWSKIKazimierz, żona Marcelina, dzieci: Heronim, Adela (m.Wincenty Borodycz), Janina, Wiktoria i Władysława. Heronim zginął podczas II wojny światowej. Reszta rodziny została wywieziona w sierpni 1945 r. na Ziemie Odzyskane i osiedlona w miejscowości Kilianów gm. Kąty Wrocławskie.

11.

MORAWSKIHipolit, żona Aniela z d. Bekieszczuk, dzieci: Stanisław i Ignacy. Rodzina ta również została wywieziona w sierpni 1945 r. na Ziemie Odzyskane i osiedlona w miejscowości Kilianów gm. Kąty Wrocławskie.

12.

MORAWSKIJózef, żona Marcelina, dzieci: Stanisław, Hipolit, Helena, Klementyna, Walenty r.1907, Jan, Franciszek. Po wojnie Stanisław, Hipolit, Klementyna, Walenty zamieszkali w okolicach Wrocławia. Jan i Franciszek brali udział w bitwie pod Monte Cassino. Franciszek zmarł w Egipcie, Jan w Argentynie.

.

MORAWSKIHipolit - s. Józefa, żona Romanina Kuriata. Dzieci: Leokadia 1940-1997 - zamieszkała po wojnie w miejscowości Węgry k/Żórawiny, zm. we Wrocławiu.
Pozostałe rodziny zgłoszone przez Internautów:

13.

MORAWSKIStanisław, żona Paulina z d. Falkowska z Jakubówki Małej - córka Jana i Marianny, synowie Tadeusz, Witalis, Edward. Po wojnie osiedleni Sulistrowice koło Sobótki (dolnośląskie).

14.

MORAWSKIBronisław, żona Paulina z d. Kuriata, dzieci: Leon, Roman, Felicjan, Romanina

15.

MORAWSKIGracjan s. Pawła i Franciszki, żona Anastazja z d. Bekieszczuk, trzecia żona Franciszka z d. Korkuś, dzieci: Kazimierz, Bronisława, Władysława, po drugiej żonie: Adela i Leon

16.

BEKIESZCZUKFranciszek - s. Michała i Antoniny Niżyńska z Koziarnika Chotyńskiego, żona (I.N.). Bezdzietni
Brak więcej informacji. Proszę Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu. IN - imię nieznane
    Osoby zainteresowane miejscowością / udostępniające informacje:

    FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

    L.p.

    Informacje

    1.

    Zbigniew Matuskiewicz[lipiec 2007] uzup. w poz. dot. rodziny Borodyczzibi5555(a)buziaczek.pl

    2.

    Anna Kuriata[luty 2008] poz. 14, korekta i uzup. w poz. 10, uzup. w poz. 7, 11, 12 - na podstawie opowiadań babci Adeli. Wnuczka Adeli Morawskiej i Jana Kuriaty.Kurciaczek(a)wp.pl

    3.

    Leszek Rześniowiecki[kwiecień 2008] poz.16. [luty 2009] poz.15, uzup. w poz. 7, 11, 12 i 16. wg relacji Władysławy Morawskiej, w Onynie nie mieszkali Ukraińcy oraz że rodzina BOHORODYCZ nazywała się BORODYCZ.www.wolyn.eu

    4.

    Jarosław Morawski- s. Tadeusza. [luty 2009] uzup. w poz. 13.jarekmo(a)gmail.com

    5.

    Edyta Wróblewska[kwiecień 2009] korekta i uzup. w poz. 12. na podst. opowiadania nieżyjącego dziadka Walentegogrece(a)wp.pl

    6.

    Ewa Borodycz[marzec 2010] nowy szkic i wg niego opracowany od nowa wykaz rodzin w poz. 1-12 oraz opis tragedii na Wołyniu na podstawie relacji mojego Dziadka - Władysława Borodyczaeb(a)trzebnica.net

    7.

    Magdalena Muenchberg[styczeń 2012] uzup. w poz. 8.magberg(a)interia.pl

    Pierwotny wykaz mieszkańców sporządziła Józefa Felińska-Marciniak na podstawie ustnej relacji z pamięci Felicjana KURIATY. Warszawa, lipiec 2000 r. Pierwsza wersja komputerowa Zygmunt Sinicki., opieka nad stroną A.Mielcarek


    Władysław Borodycz. Opis tragedii na Wołyniu w czasie II wojny światowej.
    W wyniku I wojny światowej Wołyń po latach zaboru Rosji carskiej powrócił do Polski. W okresie międzywojennym jak również od wielu wieków na terenie Wołynia zamieszkiwały różne narodowości - polskie, ukraińskie, rosyjskie, żydowskie, niemieckie, czeskie, ormiańskie i inne.
    Ta wielonarodowa społeczność żyła w zgodzie z poszanowaniem wiary i obyczajów poszczególnych grup. W okresie II wojny światowej społeczeństwo polskie Wołynia i w tym mieszkańcy Onynia przeżyli szczególne okrucieństwa ze strony okupantów oraz nacjonalistów ukraińskich.
    Sowieci w krótkim okresie swojej okupacji wywieźli 50 tyś. Polaków na Sybir, skąd wielu nie powróciło, gdyż zmarli na wskutek głodu i nieludzkich warunków bytowych. Niemcy hitlerowskie, drugi okupant, wywoził młodzież polską do Rzeszy, gdzie zmuszano ją do niewolniczych prac w swoich fabrykach oraz w gospodarstwach rolnych.
    Hitlerowcy z nacjonalistów ukraińskich utworzyli Oddziały SS Galizien, które dokonywały pacyfikacji niewinnej ludności polskiej i żydowskiej. Rozstrzelani grzebani byli bardzo często ludźmi rannymi, jeszcze żywymi.
    Dowód: miejscowość Jezierce gm. Ludwipol gdzie rozstrzelano 369 osób w tym dzieci i kobiety, pogrzebano ich w grobie zbiorowym. Wśród zamordowanych było 44 kuzynów z rodziny Borodyczów, ocalał jedynie Hipolit Bagiński, któremu po stracie całej rodziny do końca życia pozostał uraz na psychice.
    Ponadto Niemcy na początku okupacji Wołynia powołali spośród ludności ukraińskiej tzw. policję pomocniczą, która służyła hitlerowcom oraz nacjonalistom ukraińskim, będąc bezwzględna wobec ludności polskiej w zakresie kontrybucji na rzecz okupanta, ponadto współdziałała w eksterminacji Żydów i grabienia ich mienia. Policja ta wraz z urzędnikami także pochodzenia ukraińskiego miała dostęp do wszelkiej informacji o ludności polskiej i możliwość jej kontroli. Zebrane informacje przekazywali bandom OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów powołana przez Stepana Banderę). Informacje te były wykorzystywane do przygotowania nocnych napadów na bezbronną ludność cywilną pochodzenia polskiego.
    W 1942 r. OUN powołał Ukraińską Powstańczą Armię (UPA), tzw ramię zbrojne, na czele którego stanął Maksym Borowiec p.s. Taras Bulba. Armia ta znana była jako „banderowcy” od twórcy nacjonalizmu ukraińskiego Bandery lub „bulbowcy” od dowódcy UPA Bulby. Tak zwana armia podjęła na szeroką skalę walkę nie z wrogiem, ale z cywilną i bezbronną ludnością polską Wołynia. Organizowała nocne napady na wsie w sposób barbarzyński dokonując mordów przy użyciu noży, siekier, wideł, nie oszczędzając dzieci, kobiet i ludzi starszych. Rytuałem każdego napadu była grabież, podpalanie domów i zabudowań z wrzuceniem żywych dzieci i rannych do palących się domów i zabudowań.
    Dowód: Wieś Niemila gm. Ludwipol podczas nabożeństwa tzw. majówki w jednym domu banderowcy wyrżnęli 129 osób i podpalili dom. Z życiem uszedł jedynie 7-letni chłopiec Mirosław Bronowicki, który w wyniku przeżytego strachu i stresu przez całe życie jąkał się. Opiekę nad nim przejęła siostra jego matki Romanina, późniejsza żona Walentego Borodycza.
    Mordy odbywały się pod patronatem prawosławnej cerkwi, która nawoływała do mordów na Polakach, jak również brała udział w czynnych napadach.
    W podobny sposób zachowywał się kościół greckokatolicki z metropolitą lwowskim, który jednocześnie był członkiem nielegalnego rządu ukraińskiego w Lwowie. Organizowano napady na kościoły rzymsko-katolickie podczas nabożeństw mordując wiernych oraz ich księży. Mordowanych poddawano okrutnym torturom, których nie sposób wymienić, a świadczyły one o sadyzmie i barbarzyństwie, aby ofiary zaznawały największego cierpienia i bólu. W ten sposób UPA zaspakajała swoje dzikie instynkty, a po dokonaniu swojego dzieła wracali do swoich kryjówek ze śpiewem na ustach. Należy nadmienić, że w napadach brali udział bardzo często ukraińscy chłopi tzw. „Rezuny” wyposażeni w siekiery i widły. Jak bezwzględny był nacjonalizm ukraiński mogą świadczyć fakty mordowania swoich współmałżonków i potomstwa w rodzinach mieszanych polsko-ukraińskich.
    W latach 40-tych XX wieku bandy ukraińskie na Wołyniu wymordowały 80 tyś. ludzi, w większości to dzieci i kobiety tylko dlatego, że byli Polakami. Pomordowanych grzebano zbiorowo w przypadkowych miejscach, które obecnie trudno ustalić. Gro ciał zostało spalonych, potopionych w rzekach czy też bagnach. Szczególne nasilenie ludobójstwa wystąpiło w 1943 r., kiedy to Onyń wielokrotnie przeżywał nocne napady banderowców oraz grabieże. Ludność koloni Onyń ocalała, gdyż ukrywała się w lasach w wykonanych ziemiankach, trudno dostępnych miejscach, które spełniały rolę sypialni przez około 3 lata. Dużą rolę w ocaleniu mieszkańców Onynia odegrała Huta Stara, która dysponowała silną grupą samoobrony, która broniła nie tylko swojej wsi, ale skutecznie uniemożliwiała dostęp większym grupom banderowców na miejscowości położone na Zasłuczu. UPA kilkakrotnie bezskutecznie podejmowała próby zdobycia Huty Starej – bastionu polskości. W ostatnim napadzie przed wkroczeniem wojsk radzieckich na początku 1944 r. banderowcy ponieśli znaczne straty. Po wyzwoleniu z okupacji hitlerowskiej Wołynia władza radziecka powołała Wojsko Polskie, do którego wcieliła mężczyzn od 18-55 roku życia, w tym kilkanaście osób z Onynia, oraz 3 osoby z rodziny Borodyczów. Wojsko to włączyło się do walk z hitlerowcami u boku Armii Radzieckiej. Decyzja ta znacznie osłabiła obronność ludności polskiej przed bandami ukraińskimi. Pod koniec lipca 1945 r. Rodzinę Borodyczów deportowano z rodzinnego majątku ziemskiego, zmuszając ją do pozostawienia dobytku wielu pokoleń (zabudowań, pól, łąk i lasów), które sięgały do miejscowości Peresieki. Wówczas nikt nie wiedział, że już tu nie wróci. Kobiety wraz z dziećmi przetransportowano wagonami towarowymi na Ziemie Odzyskane. Mężczyźni w tym czasie byli jeszcze w Wojsku Polskim, które brało czynny udział w wyzwalaniu Polski spod okupacji hitlerowskiej. Pozostałe rodziny zamieszkałe w Onyniu zostały również wywiezione kolejnymi transportami.
    W czasie wysiedlania Onyń został zasiedlony ludnością pochodzenia ukraińskiego z terenu Rzeszowszczyzny.
    W latach 1946-47 wojska rosyjskie prowadziły akcje oczyszczania terenu Wołynia z band nacjonalistów ukraińskich. W wyniku tych działań bandy ukraińskie zlikwidowano, ale rejon ten doznał znacznych zniszczeń i szkód, a Onyń doszczętnie został spalony i tak skończyła się jego historia jak również wielu miejscowości zamieszkałych przez Polaków na Wołyniu.
    Przedstawiając w skrócie historię Wołynia na przykładzie Onynia, należy szczególnie podkreślić, że dokonane barbarzyńskie ludobójstwo ludności polskiej przez bandy nacjonalistów ukraińskich objęte jest dziwną tajemnicą i najlepiej dla władz RP, gdyby pozostała ona w całkowitym zapomnieniu. Pomimo upływu wielu lat strona polska nie doprowadziła do rozliczenia koszmaru lat 1939-1945 i osądzenia sprawców ludobójstwa cywilnej ludności polskiej Wołynia i kresów RP. Ukraina głosząca przyjaźń z Polską nie poczuwa się do odpowiedzialności i potępienia nacjonalizmu ukraińskiego za prowadzone i dokonane ludobójstwa na narodzie polskim w okresie II woj. światowej, a co gorsze ostatnio zbrodniarzy traktuje jak bohaterów narodowych.
    Nie naruszając porozumień międzynarodowych resztki żyjących wołyniaków, którzy uniknęli banderowskich noży i siekier wołają o ujęcie w historii prowadzonego na Wołyniu ludobójstwa przez OUN i UPA w latach 1939-1945. Powyższe to moralny obowiązek Rzeczpospolitej Polskiej wobec ogromu ludności cywilnej, która poniosła śmierć i oddała życie za przynależność i wiarę.
    Pozostawiając w zapomnieniu nieludzkie zbrodnie oraz terror ze strony nacjonalistów ukraińskich na bezbronnej ludności pochodzenia polskiego byłoby dowodem bardzo złego świadectwa o naszej pamięci narodowej.

    Władysław Borodycz, 2010 r.


    Data powstania strony: marzec 2004 r., ostatnia edycja: styczeń 2012 r.

    inne strony O KRESACH

    .